Jak dobrze wyglądać z psem

Falcon

Falcon

Jak dobrze wyglądać z psem

Ostatnie wpisy

Historia pewnego albumu

Historia pewnego albumu

Historia pewnego albumu Recenzja fotoksiążki Bardzo się ucieszyłam, kiedy otrzymałam pozytywną odpowiedź do zgłoszenia na test fotoksiążki firmy Saal-Digital. Najpierw swoją recenzję na blogu zamieścił Piesek Manu. A potem na Instagramie pojawiło się ogłoszenie, że można wziąć udział w testach. I tak powstała historia pewnego […]

Sam zaprojektuj swoją smycz

Sam zaprojektuj swoją smycz

Smycz z liny – dlaczego warto ją mieć Standardowo smycz z liny ma 150 cm, ale możemy ją wykonać na dowolny wymiar. Jak docelowo będzie wyglądała smycz zależy od Ciebie. Po pierwsze, wybierz linkę bazową dla małego psa może być to 7 mm, dla średniego […]

Przymiarka nowych szelek

Przymiarka nowych szelek

Szelki norweskie

Nie pamiętam już kiedy robiłam pierwsze podejście do szelek norweskich. Chyba wczesną wiosną zrobiłam pierwsze takie szelki dla Doris. Okazały się za małe, pasek za łapkami sprawiał jej dyskomfort. Na kilka miesięcy dałam sobie spokój 😉 Dzisiaj zrobiłam podejście numer dwa. Tym razem w obroty wzięłam Sarę. Przymiarka nowych szelek przebiegła szybko i sprawnie.

 

Obszyłam je tym samym materiałem, który mogliście zobaczyć w zestawie Folkowe Liście. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak przetestować je w terenie. Bo prezentują się pięknie 😉

Nie mam z takim rodzajem szelek doświadczenia, bo moje dziewczyny nigdy w takich nie chodziły. Do tej pory korzystaliśmy z szelek typu Step-in i Guard. Jeśli się sprawdzą, będę je udoskonalać i dodawać kolejne elementy, podszycie itp.

A Wy jakie macie doświadczenia z szelkami? Jaki model najczęściej wybieracie? Podzielcie się opinią w komentarzu tutaj lub facebooku 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie!

Prezent na święta

Prezent na święta

Prezent nie tylko dla psiarza 😉 Dzisiaj prezent dla psiarza ( i nie tylko) kupić można bardzo łatwo. Jeśli jednak nie chcecie wydać milionów monet, a dodatkowo lubicie sami coś stworzyć, to możecie taką bransoletkę wykonać w prosty sposób. Dziewczyny lubiące się w bransoletkach mogą […]

Robimy kuleczki z twarogiem

Robimy kuleczki z twarogiem

Gotowanie na ekranie Bardzo modny w ostatnim czasie trend gotowanie na ekranie i nas nie ominął. Wprawdzie nie nagraliśmy filmiku na Youtubie, ale zrobiliśmy relację fotograficzną. Zdjęliśmy z półki książkę kucharską z przepisami na dania dla psów. Książeczka nie jest obszerna i posiada około dwudziestu […]

Jesień

Jesień

Jesień, jesień, jesień

Jest kilka minut po 20 a ja czuję się jakby był środek nocy. Doris i Sara już śpią wymęczone popołudniowymi spacerami. Nie lubię tego w tej porze roku, bo jest za zimno, bo za mało słońca i to wszystko powoduje, że robię się marudna 😉

Dzisiaj Doris trenowała ze mną a Sara z psim tatą. Wychodzimy czasem z psami na oddzielne spacery, ponieważ dziewczyny mają inne zainteresowania. Doris dodatkowo przejawia agresywne zachowania wobec obcych i musimy z nią częściej pracować. Zaopatrzona w kliker i smaczki zabrałam Doris na spacer do centrum. Przy każdym mijanym człowieku odwracałam jej uwagę i gdy ta skupiła się na mnie lub nie zwróciła uwagi na przechodnia dostawała smaczek. Taki samodzielny spacer tak jej się spodobał, że całą drogę była wpatrzona we mnie i właściwie nie miałam powodu do korekty.

agresja
Doris groźny pies

A Sara poszła z tatą do parku. Sara uwielbia piłeczki, aportowanie i bieganie, więc siedziała wpatrzona w rozgrywający się na boisku mecz piłki nożnej. Wyobrażam sobie, jak bardzo chciała wbiec na boisko i pobiegać za piłką ;p Z relacji taty wiem, że szczekała jak tylko piłkarze zbliżali się z piłką do bramki.

ćwiczenia z psem
Sara ogląda mecz

Osobne spacery są również po to aby zrównoważyć podział naszej uwagi na obie dziewczyny. Doris uwielbia węszenie a Sara na spacerach jest bardzo absorbująca. Domaga się rzucania wszelkich patyków i piłeczek. Przez to Doris chodzi sama sobie i wydaje mi się, że tracimy z nią potrzebną nam wszystkim więź. Dlatego, gdy wychodzę z Doris zabieram smaczki i chowam w różne miejsca, rzucam w trawę, wsadzam w korę drzew aby mogła pracować nosem.

Doris węszy

 

A Wy ile macie psów? Dzielicie pomiędzy nimi swoją uwagę czy wszystko robicie razem?

Piszcie śmiało 🙂

Pozdrawiam Was Serdecznie!

Agresywny pies na smyczy

Agresywny pies na smyczy

Na co dzień spokojny, przyjazny pies, prowadzony na smyczy może zachowywać się agresywnie. Agresywny pies na smyczy jest wtedy gdy na drodze pojawia się inne zwierzę lub człowiek… Problem ten znany jest wielu behawiorystom w Polsce jako agresja smyczowa. Za granicą mówi się o leash […]

Efektywny odpoczynek Twojego psa

Efektywny odpoczynek Twojego psa

Efektywny odpoczynek Twojego psa Czy wiesz, że przybranie odpowiedniej pozycji przez psa odgrywa ważną rolę  w czasie snu i wpływa na efektywny odpoczynek Twojego psa? Gdzie najchętniej śpi Twój pupil? Na łóżku, w klatce, na kafelkach czy ma swoje legowisko? Nasza Sara najczęściej kładzie się […]

Grzybobranie w towarzystwie psów

Grzybobranie w towarzystwie psów

Grzybobranie w towarzystwie psów

Sezon grzybowy w pełni. Od kilku tygodni jeżdżę do lasu na grzyby. Jako śpioch wybieram się na miejsce w godzinach wczesno popołudniowych. Za każdym razem mówię sobie, że bez pełnego koszyka nie wrócę do domu. Oczywiście z tym różnie bywa 😉 Czasem kończy się tylko na podziwianiu przyrody i zachwytem otaczającego krajobrazu.

Dzisiaj postanowiłam na spacer do lasu zabrać swoje dziewczyny i męża 😉 Pogoda nam sprzyjała, było ciepło i słonecznie. Zaopatrzeni w wodę i smakołyki wyruszyliśmy do lasu. Właściwie las to za duże słowo. Jest to mały lasek rosnący pomiędzy dwoma dzielnicami naszego miasta. Jak możecie się domyślać, daleko nie pojechaliśmy. Do dużego, nieznanego nam lasu psów bym nie zabrała, ze względu na możliwość pogonienia dzikiej zwierzyny przez Doris lub Sarę. Koniec końców, ja szukałam grzybów a mąż pilnował dziewczyn, żeby nie oddalały się za daleko.

Przy okazji naszej wspólnej wycieczki pobawiliśmy się w węszenie. Pochowaliśmy smaczki na drzewach i psiaki musiały je znaleźć. Chowaliśmy się z mężem za drzewami i Doris z Sarą musiały nas wytropić.

Kilka godzin aktywnego spaceru to zmęczone i zadowolone psiaki. Leżą teraz na kanapie a ja powoli oczyszczam grzyby.  Po suszeniu wylądują w naszej spiżarce obok wcześniejszych zbiorów.

suszone grzyby

Jestem ciekawa, czy Wy zabieracie swoje psy do lasu? Pozwalacie im penetrować okolicę czy trzymacie je na smyczy?

Pozdrawiam Was serdecznie!

Witajcie!

Witajcie!

Ja Anna… W pierwszym blogowym wpisie chcę się przedstawić, jeśli jeszcze nie mieliśmy okazji się poznać. Mam na imię Ania i jestem opiekunką dwóch cudownych suczek: Doris i Sary. Ponad rok temu postanowiłam rzucić pracę w korporacji i zajęłam się czymś o wiele przyjemniejszym. Rozwijam swoje […]